wymianki. pierwszy raz brałam udział w takim wydarzeniu niedawno.
choć wiem, że mamy wymieniaja się od dawna w małych grupach.
istotne jest to, że rzecz dzieje się bezgotówkowo, a rzeczy, które ewentualnie zostają po wymianie nie idą na śmietnik, lecz zostaja przekazane osobom, które ich bardziej potrzebują niż my.
prosta zasada: przynosisz co chcesz (niepotrzebne Tobie rzeczy - ubrania, zabawki, kosmetyki, buty i wiele innych), dokładasz do wspólnej puli i z niej bierzesz co chcesz. a najlepiej czego konkretnie potrzebujesz.
więcej rzeczy oddałam, niż nabyłam. czuję ulgę, bo te rzeczy zalegały mi w szafie i nie tylko w szafie, a teraz mam nadzieję, że sie komus przydadzą.
rzecz się dzieje zazwyczaj w dużych miastach. ale to nie jest trudne - można je zorganizować wszędzie, w mniejszych miastach również. miasteczkach. zastanawiam się czy nie zadziałać lokalnie.
warto sie rozejrzeć, czy wokół nas nie ma domu samotnej matki, domu dziecka, pogotowia opiekuńczego itd. zadzwonić i zapytać, czy nie potrzebują czegoś. nakład finansowo-czasowy niewielki. ulga w szafie, pomoc bezcenna.
środa, 21 stycznia 2015
sobota, 17 stycznia 2015
co zrobić ze zbędnymi rzeczami?
to proste.
najlepiej porozmawiać w pierwszej kolejności z rodziną i ze znajomymi.
okazuje się, że chętnie przeczytają Twoje książki i użyczą swoich. po co kupować 2 egzemplarze?
jeżeli nie, to pozostaje allegro (ale tu uwaga, warto przeliczyć swój czas poświęcony na tworzenie aukcji z potencjalnym zyskiem. jeżeli koszty są wyższe, może po prostu lepiej oddać przedmiot?)
zawsze choć część wartości wróci nam na konto.
jeżeli nie, to można oddać lokalnie - np. przez portal olx.pl (dawna tablica).
można też dać ogłoszenie np. w sklepie.
to co nie nadaje się na drugie życie - dziurawe rzeczy, bardzo zużyte ubrania, można wrzucić do kontenerów powszechnie znanych. pójdą na czyściwo.
szczerze, to byłam bardzo zdzwoniona ile dostałam odpowiedzi, jak zamieściłam ogłoszenie w dziale "oddam". zgłosiło się kilkanaście osób chętnych do odbioru.
przyjemne uczucie, kiedy można komuś w ten sposób pomóc (oddawałam zabawki). a to przecież nic nie kosztuje. i w dodatku odzyskujemy naszą przestrzeń...
najlepiej porozmawiać w pierwszej kolejności z rodziną i ze znajomymi.
okazuje się, że chętnie przeczytają Twoje książki i użyczą swoich. po co kupować 2 egzemplarze?
jeżeli nie, to pozostaje allegro (ale tu uwaga, warto przeliczyć swój czas poświęcony na tworzenie aukcji z potencjalnym zyskiem. jeżeli koszty są wyższe, może po prostu lepiej oddać przedmiot?)
zawsze choć część wartości wróci nam na konto.
jeżeli nie, to można oddać lokalnie - np. przez portal olx.pl (dawna tablica).
można też dać ogłoszenie np. w sklepie.
to co nie nadaje się na drugie życie - dziurawe rzeczy, bardzo zużyte ubrania, można wrzucić do kontenerów powszechnie znanych. pójdą na czyściwo.
szczerze, to byłam bardzo zdzwoniona ile dostałam odpowiedzi, jak zamieściłam ogłoszenie w dziale "oddam". zgłosiło się kilkanaście osób chętnych do odbioru.
przyjemne uczucie, kiedy można komuś w ten sposób pomóc (oddawałam zabawki). a to przecież nic nie kosztuje. i w dodatku odzyskujemy naszą przestrzeń...
piątek, 16 stycznia 2015
oczyszczenie
oczyszczenie chyba najłatwiej zacząć od otaczającej nas przestrzeni.
jedna rzecz na raz.
zawalone biurko. od początku do końca segreguję rzeczy na te których używam i te które są mi już niepotrzebne. część pewnie "się przyda"! o przydasiach będzie inny post. po prostu je odłóż na później. przekonasz się, że albo o nich zapomnisz (czyli się są Ci już potrzebne), albo pozbędziesz się ich szybciej niż Ci się wydaje.
jeżeli nie chce Ci się ruszyć z kanapy, to oczyść np. facebooka z nieznanych znajomych, czy też usuń niepotrzebne maile - uporządkuj je wg uznania. daje motywację i to uczucie zrzutu zbędnego balastu.
ja jeszcze w ramach oczyszczania, ale również oszczędzania pozbyłam się kilku zbędnych rzeczy, o których nie myślimy na co dzień, a które zabierają nam czas i pieniądze.
ubezpieczenia - dodatkowe nnw, bez którego nie możesz żyć? ubezpieczenie limitu w rachunku, które zabiera jedyne 30 zł/mc? z kilku zrezygnowałam, a równowartość zamierzam odkładać na konto oszczędnościowe.
benefity pracownicze - karta multisport, opieka medyczna, posiłki pracownicze, dodatkowe ubezpieczenie? jeżeli pracodawca opłaca je w całości - w porządku. jeżeli musimy dopłacać, warto się zorientować ile i czy nam się to opłaca.
przykładowo - u mnie karta multisport kosztuje 30 zł za miesiąc. Korzystając z niej kilka razy w miesiącu, faktycznie można zaoszczędzić na wejściówkach na basen/siłownię itd...
jednak po podliczeniu, okazuje się, że nie korzystam z niej tak często, aby mi się opłacało ją zatrzymać. 30 zł w kieszeni.
dokładasz do ubezpieczenia? zapoznaj się dokładnie z OWU oraz poszperaj w internecie, czy za tę kwotę nie masz przypadkiem lepszej polisy?
to samo z pakietem medycznym. czy aby na pewno nie uzyskamy tych samych usług na nfz?
warto przemyśleć dodatkowo płatne benefity pracownicze.
jedna rzecz na raz.
zawalone biurko. od początku do końca segreguję rzeczy na te których używam i te które są mi już niepotrzebne. część pewnie "się przyda"! o przydasiach będzie inny post. po prostu je odłóż na później. przekonasz się, że albo o nich zapomnisz (czyli się są Ci już potrzebne), albo pozbędziesz się ich szybciej niż Ci się wydaje.
jeżeli nie chce Ci się ruszyć z kanapy, to oczyść np. facebooka z nieznanych znajomych, czy też usuń niepotrzebne maile - uporządkuj je wg uznania. daje motywację i to uczucie zrzutu zbędnego balastu.
ja jeszcze w ramach oczyszczania, ale również oszczędzania pozbyłam się kilku zbędnych rzeczy, o których nie myślimy na co dzień, a które zabierają nam czas i pieniądze.
ubezpieczenia - dodatkowe nnw, bez którego nie możesz żyć? ubezpieczenie limitu w rachunku, które zabiera jedyne 30 zł/mc? z kilku zrezygnowałam, a równowartość zamierzam odkładać na konto oszczędnościowe.
benefity pracownicze - karta multisport, opieka medyczna, posiłki pracownicze, dodatkowe ubezpieczenie? jeżeli pracodawca opłaca je w całości - w porządku. jeżeli musimy dopłacać, warto się zorientować ile i czy nam się to opłaca.
przykładowo - u mnie karta multisport kosztuje 30 zł za miesiąc. Korzystając z niej kilka razy w miesiącu, faktycznie można zaoszczędzić na wejściówkach na basen/siłownię itd...
jednak po podliczeniu, okazuje się, że nie korzystam z niej tak często, aby mi się opłacało ją zatrzymać. 30 zł w kieszeni.
dokładasz do ubezpieczenia? zapoznaj się dokładnie z OWU oraz poszperaj w internecie, czy za tę kwotę nie masz przypadkiem lepszej polisy?
to samo z pakietem medycznym. czy aby na pewno nie uzyskamy tych samych usług na nfz?
warto przemyśleć dodatkowo płatne benefity pracownicze.
czwartek, 15 stycznia 2015
pierwszy post
mam tremę.
to mój pierwszy post.
zaczynam przygodę z blogiem, ponieważ chcę się podzielić kilkoma rzeczami.
zaczęło się od postanowień noworocznych na rok 2015. w zasadzie to wiele różnych pomysłów chodzi mi po głowie jeszcze od końca 2014.
minimalizm. oszczędzanie. uporządkowanie finansów. uporządkowanie myśli. oczyszczenie przestrzeni. i wiele innych.
zaczęło się od pewnego artykułu w gazecie. o minimalizmie. o pozbywaniu się zbędnych rzeczy. o przemyślenia, co jest naprawdę potrzebne a co nie.
przestałam kupować.
ba, zaczęłam żałować, że kilka miesięcy wcześniej kupiłam parę rzeczy, które są zbędne.
co się stało z tymi rzeczami?
jak teraz po nowym roku ma się nie-kupowanie?
o tym i o wielu innych rzeczach wkrótce.
to mój pierwszy post.
zaczynam przygodę z blogiem, ponieważ chcę się podzielić kilkoma rzeczami.
zaczęło się od postanowień noworocznych na rok 2015. w zasadzie to wiele różnych pomysłów chodzi mi po głowie jeszcze od końca 2014.
minimalizm. oszczędzanie. uporządkowanie finansów. uporządkowanie myśli. oczyszczenie przestrzeni. i wiele innych.
zaczęło się od pewnego artykułu w gazecie. o minimalizmie. o pozbywaniu się zbędnych rzeczy. o przemyślenia, co jest naprawdę potrzebne a co nie.
przestałam kupować.
ba, zaczęłam żałować, że kilka miesięcy wcześniej kupiłam parę rzeczy, które są zbędne.
co się stało z tymi rzeczami?
jak teraz po nowym roku ma się nie-kupowanie?
o tym i o wielu innych rzeczach wkrótce.
Subskrybuj:
Posty (Atom)